- Zaraz wrócę - przyjaciółka
zbiegła na dół do kuchni.
Z zamrażarki wyciągnęła lody
zabrała też ze sobą dwie łyżki i szklanki. Kiedy wróciła zauważyła Lenę leżącą
na jej łóżku. Starała się poprawić humor dziewczyny żartując.
- No i co ty narobiłaś.. – wskazała
palcem na pościel i mówiła z uśmiechem na ustach i przytuliła ją całując w
czoło.
- Przepraszam cię, nie
potrzebnie zwaliłam ci się na głowę..- zasłoniła twarz dłońmi.
- Nie opowiadaj głupot! Siadaj
tu.. - wskazała palcem na krzesło przy biurku. Po czym podała
jej łyżeczkę. - Jedź i bez gadania.- dodała
Kinga rozglądała się po
pokoju szukając torebki Leny.
- Jest pod biurkiem.- Lena
uśmiechnęła się do Kingi podając jej torebkę.
- Czekaj gdzieś mi telefon
dzwoni. - Lena rozglądała się po pokoju.
- Niech dzwoni. to na pewno nie
mama. - kontynuowała jeść lody.
- Kinga, zejdź na dół na
chwilę.... - z dołu dobiegał głos mamy.
Dziewczyna stojąc na schodach
widziała mamę która szykowała się do wyjścia.
- A ty dokąd się wybierasz ?- pytała.
- Jadę do Anety, pogadamy sobie.
Nie będę wam przeszkadzać. Tylko nie roznieście mi domu i zamknij dobrze drzwi
jak pojadę. - kobieta skończyła mówić i pocałowała swoją córkę w czoło.
Dziewczyna szybkim krokiem weszła na górę.
- To jesteśmy same! - mówiła
z uśmiechem na ustach.
- Czemu ?! - Lena spojrzała
w górę.
- Mama pojechała do koleżanki z
pracy. Mało istotne… - dalej się uśmiechała.
Dziewczyny wygłupiały się. Cały
czas robiły głupie zdjęcia i nawet wspominały wakacje.
- Nawet nie wiesz ile bym dała
żeby znowu był Lipiec.. - było widać że Lena z każdą godziną zapomina o
Michale. Wszystko szło w dobrym kierunku.
Telefon Leny po raz kolejny dzwonił
i dzwonił.
- Pomożesz mi go znaleźć? –
Rozglądała się dookoła siebie.
Dziewczyny zabrały się za szukanie.
- Jest! – krzyknęła Lena. -
Był na samym dnie w torbie.- usiadła na miejsce -Mogłam się domyśleć że
to on, dzwonił tyle razy. - podała telefon przyjaciółce.
- Usuwam jego numer!- Kinga
spojrzała na przyjaciółkę.
- Nie usuwaj, na razie go
zostaw..- chciała wyrwać telefon z Kingi ręki.
- Dobra, oddam ci go, ale
obiecaj że nie będziesz dzwonić ani pisać do niego. - powiedziała
stanowczym głosem
- Dobra, ale.. - wąchała
się.
- Żadnych ale.. teraz usuwaj te
zdjęcia wszystkie! – poganiała Lenę.
Lena zdecydowała się na usunięcie
ich wspólnych zdjęć, wiadomości od Niego, jednak jego numer dalej pozostał w
kontaktach. Tylko tyle że pod inną nazwa.
- To co oglądamy coś? -
Kinga trzymała laptopa na kolanach.
- Możemy.. Szczerze to
cokolwiek. - leżały na łóżku.
Lena zorientowała się że Kinga
zasnęła. Wyłączyła film i załączyła jeden ze swoich komunikatorów. Głoś
przychodzącej wiadomości mało nie obudził przyjaciółki. Obok małego słoneczka
widniało imię, "Michaś". Standardowo wypisywał że nie chciał, że był
pijany. Mówił że to był tylko zakład i tak dalej.. Gdy skończyła czytać
wiadomość otarła łzę która leciała po jej policzku. Zmieniła status na wolna i
nie musiała długo czekać na komentarze znajomych; " Dlaczego?!" czy
nawet "Co się stało..?" i nawet też.. " Byliście taką super
parą!". Jedyna osoba która polubiła ten post był Grzesiek. Spojrzała na
telefon. Była równa północ i do tego jedno nie odebrane połączenie od mamy i
jeden sms od Grześka.
Od
Grześka : Jak tam mała? Wszystko w porządku. Będziesz miała dla mnie czas
jutro? :)
Z grymasem na ustach przeczytała
wiadomość, nie odpisując na nią.
Nawet nie oddzwoniła do
mamy bo wiedziała że już zapewne śpi. Odłożyła laptopa na miejsce i sama
położyła się

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz