czwartek, 3 października 2013

II

Lena siedziała na łóżku i wylewała z siebie łzy. 
- Zaraz wrócę - przyjaciółka zbiegła na dół do kuchni.
Z zamrażarki wyciągnęła lody zabrała też ze sobą dwie łyżki i szklanki. Kiedy wróciła zauważyła Lenę leżącą na jej łóżku. Starała się poprawić humor dziewczyny żartując.
- No i co ty narobiłaś.. – wskazała palcem na pościel i mówiła z uśmiechem na ustach i przytuliła ją całując w czoło. 
- Przepraszam cię, nie potrzebnie zwaliłam ci się na głowę..- zasłoniła twarz dłońmi.
- Nie opowiadaj głupot! Siadaj tu.. - wskazała palcem  na krzesło przy biurku. Po czym podała jej łyżeczkę. - Jedź i bez gadania.- dodała
 Kinga rozglądała się po pokoju szukając torebki Leny.
- Jest pod biurkiem.- Lena uśmiechnęła się do Kingi podając jej torebkę.
- Czekaj gdzieś mi telefon dzwoni. - Lena rozglądała się po pokoju.
- Niech dzwoni. to na pewno nie mama. - kontynuowała jeść lody.
- Kinga, zejdź na dół na chwilę.... - z dołu dobiegał głos mamy.
Dziewczyna stojąc na schodach widziała mamę która szykowała się do wyjścia.
- A ty dokąd się wybierasz ?- pytała.
- Jadę do Anety, pogadamy sobie. Nie będę wam przeszkadzać. Tylko nie roznieście mi domu i zamknij dobrze drzwi jak pojadę. - kobieta skończyła mówić i pocałowała swoją córkę w czoło. Dziewczyna szybkim krokiem weszła na górę.
- To jesteśmy same! - mówiła z uśmiechem na ustach.
- Czemu ?! - Lena spojrzała w górę.
- Mama pojechała do koleżanki z pracy. Mało istotne… - dalej się uśmiechała.
Dziewczyny wygłupiały się. Cały czas robiły głupie zdjęcia i nawet wspominały wakacje.
- Nawet nie wiesz ile bym dała żeby znowu był Lipiec.. - było widać że Lena z każdą godziną zapomina o Michale. Wszystko szło w dobrym kierunku.
Telefon Leny po raz kolejny dzwonił i dzwonił.
- Pomożesz mi go znaleźć? – Rozglądała się dookoła siebie.
Dziewczyny zabrały się za szukanie.
- Jest! – krzyknęła Lena. - Był na samym dnie w torbie.- usiadła na miejsce -Mogłam się domyśleć że to on, dzwonił tyle razy. - podała telefon przyjaciółce.
- Usuwam jego numer!- Kinga spojrzała na przyjaciółkę.
- Nie usuwaj, na razie go zostaw..- chciała wyrwać telefon z Kingi ręki.
- Dobra, oddam ci go, ale obiecaj że nie będziesz dzwonić ani pisać do niego. - powiedziała stanowczym głosem
- Dobra, ale.. - wąchała się.
- Żadnych ale.. teraz usuwaj te zdjęcia wszystkie! – poganiała Lenę.
Lena zdecydowała się na usunięcie ich wspólnych zdjęć, wiadomości od Niego, jednak jego numer dalej pozostał w kontaktach. Tylko tyle że pod inną nazwa. 
- To co oglądamy coś? - Kinga trzymała laptopa na kolanach.
- Możemy.. Szczerze to cokolwiek. - leżały na łóżku. 
Lena zorientowała się że Kinga zasnęła. Wyłączyła film i załączyła jeden ze swoich komunikatorów. Głoś przychodzącej wiadomości mało nie obudził przyjaciółki. Obok małego słoneczka widniało imię, "Michaś". Standardowo wypisywał że nie chciał, że był pijany. Mówił że to był tylko zakład i tak dalej.. Gdy skończyła czytać wiadomość otarła łzę która leciała po jej policzku. Zmieniła status na wolna i nie musiała długo czekać na komentarze znajomych; " Dlaczego?!" czy nawet "Co się stało..?" i nawet też.. " Byliście taką super parą!". Jedyna osoba która polubiła ten post był Grzesiek. Spojrzała na telefon. Była równa północ i do tego jedno nie odebrane połączenie od mamy i jeden sms od Grześka. 
Od Grześka : Jak tam mała? Wszystko w porządku. Będziesz miała dla mnie czas jutro? :)
Z grymasem na ustach przeczytała wiadomość, nie odpisując na nią.
Nawet nie oddzwoniła do mamy bo wiedziała że już zapewne śpi. Odłożyła laptopa na miejsce i sama położyła się 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz