wtorek, 1 października 2013

I

- Powiedź mi co ty sobie wyobrażasz ! Myślisz że mam dwa lata, że nic nie czuję.. - Mówiła przez łzy.
 - Ale... - Przerwał jej przy czym starał objąć ja w pasie.
- Nie. Nawet mnie nie dotykaj, nie podchodź do mnie! Nie szukaj żadnych wymówek rozumiesz. Czekaj..  Ty nic nie rozumiesz myślisz że jesteś pępkiem świata! - Dokończyła swoje zdanie. Odchodząc słyszała jego słowa skierowane w jej stronę zignorowała je i udała się na przystanek autobusowy Szła przez miasto ocierając spływające łzy po policzku. Widziała spojrzenia przechodniów i ich reakcje na swoje zachowanie. Spojrzała na rozkład autobusów, jej kolejny autobus był dopiero za godzinę.
- Zajebiście kurwa no!- tylko tyle była w stanie z siebie wydusić przez łzy.
Usiadła na ławce, przeglądała ich wspólne zdjęcia. Czuła jak coś w środku łamie się na kilka części. Wiedziała że w tym momencie coś się skończyło.
- Kinga.. jesteś sama w domu?- Starała się opanować płacz.
- Jestem, znaczy nie, mama zaraz z pracy wraca. Co jest mała?! co się dzieje. gadaj.- Jej samej głos zadrżał.
- Nic, mogę u ciebie nocować?- Kontynuowała.
- Pewnie że możesz! - Odpowiedziała.
- Mama wie że będę spać u ciebie, już do niej pisałam, zgodziła się. Czekam na autobus, niedługo będę. - Mówiła smutnym głosem.
-Czekam. – Cmoknęła do słuchawki rozłączając połączenie.
W autobusie ogarnęła jakoś swój makijaż i wysłała esemesa do przyjaciółki informując ją że za niedługo powinna być.  Jadąc autobusem wykonała połączenie do przyjaciela –Grześka. Informując go że dziś nie da rady się z nim zobaczyć. Lena wysiadła z autobusu widząc sylwetkę przyjaciółki w oddali, szła w  jej stronę. Z każdą kolejną sekundą Lena czuła że w jej oczach zbiera się słona woda zwana łzami.
- Lena.. – Wyszeptała Kinga przytulając drobne ciało przyjaciółki. - Trzymaj. – mówiła podając jej chusteczki.
W drodze do domu przyjaciółka nie zadała żadnego pytania na temat, tego co się stało. Wchodząc do domu Kinga zasygnalizowała mamie żeby o nic nie pytała. Obie od razu udały się do pokoju. Lena usiadła na łóżku  i zaczęła płakać
- Lenka nie płacz. - przyjaciółka usiadła obok dziewczyny przytulając ją do siebie. Lena, mamrotała coś pod nosem między łzami.
- Poczekaj..- Dziewczyna ponownie sięgnęła po paczkę chusteczek. - Trzymaj wytrzyj oczy i nos i spokojnie opowiedz co się dzieje. –
-  Spotkałam się z Michałem. Przyznał się, Paulina wcale nie kłamała..Rozumiesz! Jak on mógł po prostu!- ponownie zaczęła płakać. 

1 komentarz:

  1. Jestem z Tobą cały czas i wciąż zaciskam palce ;)
    No, ale jak mogłaś skończyć w takim momencie ?! ;D

    OdpowiedzUsuń