sobota, 9 listopada 2013

V




Po szybkim rozstaniu się z Kingą, Lena chodziła bez sensu po mieście. Zajrzała do kilku galerii bez żadnego powodu. Co chwilę wykonywała połączenie do mamy która nie odbierała ani razu nie oddzwoniła. W głowie dziewczyny dalej kłębiły się słowa przyjaciółki na temat Grześka. Obiecała jej że przemyśli to wszystko. W kieszeni kurtki ściskała mała kartkę papieru na której był numer nieznajomego. Siadając na ławce w parku wyciągnęła ją i czytała w głowie numer telefonu.
- Kajetan.. - wyszeptała z lekkim uśmiechem.
W dłoni trzymała też telefon na którym po pół godziny widniało ' Mama<3 '.
- Mamo no halo! - mówiła.
- Lenka co się dzieje?! Wyszłam dosłownie na chwilę ze spotkania. - pytała.
- Nie mam kluczy od domu. Musiałam je gdzieś zgubić wczoraj czy coś. - schowała kartkę papieru do kieszeni.
- Dziecko.. Nie wiem o której tu skończymy. Przyjedź do redakcji zostawię ci klucze na recepcji. - rozłączyła się cmokając do słuchawki.
Szybkim krokiem udała się na postój taksówek. Wsiadła do pierwszej z brzegu witając się ze starszym mężczyzną.
- Poproszę na Ekerta 15. - włożyła słuchawki w uszy i patrzyła w okno, jak deszcz odbijał się od szyby.
- Czy mógł by pan poczekać ? - pytała wysiadając z auta.
- Oczywiście że tak. - odpowiedział zachrypniętym głosem.
Podbiegła szybko do budynku. Wielkie szklane drzwi same otworzyły się na widok jej ciała. Weszła i prosto udała się do recepcji.
- Dobry wieczór mama miała..- nie zdążyła do kończyć zdania kiedy kobieta podała jej klucze.
- Pani Lena Szymańska? - pytała niska brunetka.
- Tak.. - odpowiedziała.
- To w takim razie to klucze dla Pani, mama prosiła żeby przekazać. - wręczyła jej klucze i zajęła swoje miejsce. 
- Dziękuje.. - schowała plik kluczy do torebki i wyszła.
Wsiadła z powrotem do taksówki.
- Więc gdzie teraz jedziemy ?- spojrzał na nią w lusterku.
- Teraz do domu, Romantyczna 21. – odpowiedziała z uśmiechem.
Do Mamy : Dzięki za kluczę, jadę już do domu. zostawię otwarte drzwi jak byś wróciła w nocy. Lena.
Dojechała do domu,  kierowca poinformował ją że należy się 52.50zł. Podała starszemu mężczyźnie pieniądze i wysiadła. Otworzyła wielkie drewniane drzwi i weszła do środka. Kurtkę i buty odstawiła na miejsce i udała się na piętro. Wzięła prysznic. Na siebie założyła ciepłe dresy i koszulkę. Z szafy wyciągnęła bluzę z kapturem i usiadła na łóżku przed laptopem. Siedziała bez sensownie wpatrując się w monitor. Usunęła wspólne zdjęcia z Michałem z dysku. Otarła łzę która spływała po policzku. Chwilę potem zeszła na dół, zaparzyła zieloną herbatę. Siedziała w salonie wpatrując się w przestrzeń. patrzyła jak deszcz odbija się od okna. W domu było cicho jak nigdy.
- Nie lubię być sama w domu. - mówiła sama do siebie.
Odstawiła pusty kubek na ławę. Z kurtki wyciągnęła kartkę z numerem telefonu Kajetana. 
Do Kajetana: Cześć Kajetan, podałeś mi swój numer w kawiarni. Lena.
Nastawiła budzik na 7.30 rano i położyła się spać.
Rano wstała na czas. Szybko przebrała się w przygotowane ciuchy i zrobiła lekki make up. Włosy zostawiła rozpuszczone, które opadały na jej ramiona. Zeszła na dół, w salonie zauważyła mamę która spała na sofie. Po cichu przykryła ją kocem. W kuchni przygotowała dla siebie i dla mamy śniadanie. Zaparzyła sobie kawę i skubnęła co nie co z przygotowanego śniadania. Na stole w kuchni zostawiła mamię kartkę, że znalazła swoje klucze i że wyszła już do szkoły. W drodze do szkoły zadzwonił Kajetan, umówili się na wieczór po 18.

- Cześć! – mówiła z wielkim uśmiechem na ustach.
Obie udały się do klasy.
- Uważaj na panią od polskiego.. Podobno dzwoniła do twojej mamy.- mówiła Kinga.
- Gorzej być nie może.. – Lena schowała twarz w swoich dłoniach.
W klasie była już ich wychowawczyni. Wszyscy jak zwykle siedzieli w swoich grupkach. Dziewczyny usiadły na swoim miejscu witając się z resztą.
- Lena.. – słyszała głos nauczycielki. – Chodź ze mną. – mówiła.
Dziewczyna podniosła się z miejsca nie biorąc nic ze sobą. Wyszła za nauczycielką zamykając drzwi.
- Dzwoniłam wczoraj do twojej mamy.. – zaczęła – Nie mogłam się z nią skontaktować. Ostatnio dużo wagarujesz, opuściłaś się też w nauce.. – kontynuowała.
- Mama wczoraj miłą ważne spotkanie w pracy. – odpowiedziała, kontem oka widziała Grześka wchodzącego do klasy.
- Proszę przekaż jej że chciałabym się z nią spotkać jak najszybciej. Przekażesz jej prawda? – dodała nauczycielka.
- Tak jeśli będzie w domu.. – odpowiedziała.
- Dobrze to sama postaram się do niej zadzwonić. – weszła do klasy.
- Życzę powodzenia. – pomyślała.
Lena zajęła miejsce koło Kingi wyciągając książki z torebki. Wyciągnęła też telefon, na którym miała dwa esemesy od Kajetana. Czytając oba, lekko się uśmiechnęła. Czuła wzrok jakieś osoby na sobie. Spojrzała w stronę Grześka, siedział po przeciwnej stronie klasy patrząc na nią.

1 komentarz: